Battlefield 4 PC – recenzja – opis gry

Data dodania: jakiś czas temu
reklama

Przyszedł czas na przetestowanie najnowszej części gry o studia DICE. Wobec czwórki moje oczekiwania były bardzo duże, jednak już teraz powiem, że nie zostały one spełnione.

Grę ocenie z dwóch perspektyw – jako kampanię single player oraz jako grę typowo sieciową. Zacznijmy od kampanii. Ona zawsze jest fajnym dodatkiem, która ma pokazać szczególnie bajery graficzne silnika oraz jego szerokie możliwości. Oczekuję jednak, że przy kampanii będę się dobrze bawić. A jak było naprawdę? Kampanię ukończyłem w jeden wieczór (to już dziś nie dziwi), ale była przy tym potwornie nudna. Uwierzcie, że przechodziłem ją na siłę tylko po to, by móc się na jej temat wypowiedzieć. Misje były nudne, polegały głównie na tym, by wykosić w pień wszystkich wrogów w danym sektorze (powtarzam, wszystkich, bo inaczej akcja nie ruszyła dalej) i iść dalej, aż do następnego pomieszczenia itd. W dodatku polski dubbing był słaby, szczególnie raził mnie w przypadku czarnoskórego kompana, w ustach którego polski głosik brzmiał groteskowo. Dużo lepsza była dla mnie kampania w Battlefield 3, serio! Kampania w BF4 to najnudniejsza kampania w jaką przyszło mi zagrać jeśli chodzi o gry FPS.

Teraz czas na multiplayer. Oceniając go z punktu widzenia mechaniki jest on dużo lepszy, niż w Battlefield 3. Jednak mapy, które obecnie są dostępne nie podobają mi się. Każda jest taka dość mała, mało na niej sprzętu, głównie po jednej sztuce, np. po jednym śmigłowcu danego typu, po jednym czołgu danego typu itd. To psuje mi całe wrażenie. Gdyby tę mechanikę multiplayer połączyć z najlepszymi mapkami z BF3 było by świetnie. Kto wie, może i taki dodatek DLC się pojawi.

Na mapach jednak sporo się dzieje. Zmienia się pogoda, co jakiś czas np. zawala się wieżowiec. Szkoda tylko, że są to elementy oskryptowane, a nie wynik działania np. ładunków wybuchowych. Standardowe budynki można jednak zawalać tradycyjnie. Mam wrażenie, że zawalają się bardziej chętnie, niż w przypadku BF3.

W grze sieciowej wprowadzono kilka drobnych usprawnień. Przede wszystkim pół mapy nie „świeci” sama z siebie. Jeśli nie widzisz wroga, to Ci się nie podświetli. Podświetla się on gdy strzela lub gdy ktoś go oznaczy. Nie podświetla się sam z siebie, tak jak to było w BF3. Zatem można spokojnie się podkradać bez obawy, że cała wroga drużyna zacznie Cię widzieć na mapie przez pół minuty bez powodu. Gra też sprawiedliwiej traktuje działania. Jeśli np. mocno zranisz przeciwnika, a ktoś inny go dobije to TY dostaniesz fraga. Jeśli uszkadzasz wrogi czołg, to nie musisz go zniszczyć by dostać punkty. Za samo uszkadzanie już lecą punkty. Tak samo jest z przejmowaniem flag – nie trzeba czekać do końca przejęcia – jeśli choć trochę "poprzejmujesz" to też coś Ci skapnie.

W multi jest też więcej gadżetów do zdobycia oraz dodano różne malowania np. pojazdów. Wszystko fajnie ale… to wszystko mogłoby być już w BF3 w postaci patcha. Tak naprawdę sprzedano nam odgrzewany, nieco ulepszony kotlet. Z nowych pojazdów dodano łodzie patrolowe, więcej samolotów oraz śmigłowców. Są też łącznie trzy strony konfliktu USA, Chiny oraz Rosja (szkoda, że nie na jednej mapie), ale to za mało. Sądziłem, że w BF4 przyjdzie nam posterować też dużymi pancernikami czy nawet lotniskowcem (tak jak to było w starym Battlefield 1942 – były tam nawet łodzie podwodne).

Warto dodać, że na mapach można zdziałać więcej. Np. używać windy, zamykać bramy, krótko mówiąc, jest bardziej interaktywna. Nie jesteśmy też bezbronni w przypadku frontalnego ataku nożem – mamy szansę go odeprzeć 🙂

W multiplayer dodano (a może raczej przywrócono) tryb Dowodzenia. Jeden z graczy przestaje wtedy grać aktywnie i przełącza się na mapę, z której wydaje rozkazy, zrzuca zaopatrzenie itp. Zauważaliście pewną tendencję? Najpierw jak pojawiają się gry, to coś dodają, potem nowsze części coś zabierają, by później dodać to z powrotem.

Graficznie wiele się nie zmieniło. Ja poza zwiększonymi wymaganiami sprzętowymi naprawdę nie widzę specjalnych nowości. Stare pojazdy wyglądają tak samo, dźwięki mają identyczne. Są za to licznie problemy. Gra potrafi nagle się przyciąć lub zawiesić, są również liczne problemy z dźwiękiem otoczenia, który po prostu zanika. Jest co poprawiać DICE!

Podsumowując, gra Battlefield 4 nie zasługuje na numer cztery w nazwie. Gra powinna nazywać się Battlefield 3.5, a tak naprawdę to jeden wielki patch do BF3 – czysty skok na pieniądze graczy. Nie zrozumncie mnie źle, gra jest całkiem niezła, ale mocno przereklamowana. Nie ma tutaj nic specjalnego, czego nie byłoby w poprzedniej części.

Ocena kampanii:

4/10

Ocena gry sieciowej:

8/10

Ocena ostateczna uwzględniająca ogólny odbiór gry:

6/10

Plusy:
+liczne usprawnienia w multiplayer
+więcej możliwości działania
+interaktywne mapy

Minusy:
-przereklamowany
-usterki techniczne
-gra okropnie się zawiesza, przynajmniej w dniu pisania recenzji.


PS. jeśli masz konto na Facebooku, polub fanpage Konkretnego. Dzięki!





Bądź miły! Uwielbiam wchodzić z Wami w dyskusję, proszę jednak, by krytyka była konstruktywna. Komentarz, który ma na celu obrażać mnie lub moich Czytelników może zostać usunięty. Tutaj każdy ma czuć się dobrze :)

Jestem także tutaj


YouTube - ostatni film z Filek.TV

YouTube - ostatni film z Konkretny.pl

Discord

Chcesz ze mną pograć?
Wbijaj na mój Discord

Partnerzy











O blogu

Konkretny.pl to blog technologiczny, którego tematyka porusza kilka specjalistycznych dziedzin. Jednymi z najważniejszych są zagadnienia dotyczące technologii i Internetu, ale nie brakuje tutaj również typowych tekstów dotyczących finansów, marketingu, programowania, a nawet gier komputerowych. Życzę przyjemnej lektury :)


Social Media

 



© 2011-2020 Konkretny.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wszystkie posty piszę w dobrej wierze. Nie odpowiadam jednak za wszelkie szkody, treść komentarzy oraz autentyczność informacji na stronie. Informuję, że publikowane pliki zostały sprawdzone programem antywirusowym w aktualnej wersji. Nie biorę jednak odpowiedzialności, jeśli coś się stanie.

| O mnie |   | Polityka Prywatności |   | Kontakt |