Dying Light – recenzja na zimno

Data dodania: jakiś czas temu
reklama

dying-light

Dying Light – bez zbędnego gadania, to hit. Tym bardziej jestem dumny, że to polska gra. Co w niej jest takiego interesującego? Połączenie kilku gatunków gier w jednym.

Dying Light to gra, która świetnie łączy w sobie cechy gry cRPG, FPS, typowego survivalu oraz elementów horroru. W dodatku świat gry jest całkowicie otwarty. Nie przypominam sobie gry, która łączyłaby tak wiele cech w jednym tytule.

Gra wygląda i brzmi naprawdę bardzo dobrze, a wymagania nie zarzynają komputera. Na przyzwoitej grafice udało mi się odpalić tytuł na kilkuletnim laptopie ze średniej półki (karta graficzna NVIDIA GT 540M). Dźwięk i muzyka w Dying Light również pasuje do klimatu. Jedynie czego mogę się przeczepić to fakt, że w moim przypadku (a korzystam z systemu dźwiękowego 5.1) dialogi postaci, które się do mnie zwracają są dość ciche, mimo że w ustawieniach głośności mam suwak na maksymalny poziom.

Gra polega na tym, by przeżyć w świecie zarażonych i wykonywać zadania. W tym celu wspinamy się po dachach i uprawiamy parkour. Większość zombie jest powolna i nie potrafi wspinać się na dachy. Spotkać jednak można także zombiaków, którzy są świeżo zarażeni, a więc są jeszcze dość silni. Ci biegną na nas jak szaleni i potrafią wspinać się także na dachy. Żeby jednak utrudnić życie graczowi, gdy zapadnie noc, do akcji budzą się potężniejsi przeciwnicy, którzy po zauważeniu nas będą nas usilnie gonić i nie ma sensu z nimi walczyć, trzeba zwyczajnie wiać gdzie pieprz rośnie. Próba walczenia z nim sprawi, że krzykiem przywoła on więcej swoich kolegów.

Do broni w Dying Light gracza oddano szereg przedmiotów. Poza bronią palną posługujemy się najczęściej przedmiotami typowo warsztatowymi jak rury, klucze, młotki, czy nawet noga od stołu z gwoździami. Niestety broń bardzo szybko się psuje (za szybko moim zdaniem) a możliwości jej naprawy są ograniczone do kilku razy.

Podczas zwiedzania świata zbieramy wiele przedmiotów, z których możemy tworzyć kolejne przedmioty. Pomaga nam w tym tryb „detektywa”, który podświetla nam w niewielkim obszarze przez chwile przedmioty, z którymi można wejść w interakcję. Warto zbierać każdy śmieć, ponieważ przyda nam się on później, a zawsze możemy go też sprzedać.

W Dying Light doskonale zaprojektowano drzewko umiejętności. Podzielone jest ono na drzewko przetrwania, siły oraz zwinności. Punkty zdobywamy poprzez samo granie. Drzewko jest na tyle dobrze wyważone, że każdą nową umiejętność jesteśmy w stanie odczuć w trakcie gry

Techland wdrożył system multiplayer. Umożliwia on grę do 4 graczy w kooperacji i wspólne wypełnianie misji kampanii! Co więcej, kampania osoby, która tworzy grę nie gryzie się z kampaniami osób, które do nich dołączają. Jeśli ktoś jest dalej w kampanii, gra niczego nie ogranicza, a po prostu uzupełnia postać gracza o przedmioty, które znajdzie w grze danego gracza. Cutcenki są odgrywane u wszystkich graczy jednocześnie, a przedmioty każdy z graczy widzi inne, dzięki czemu nie ma sytuacji podbierania sobie itemów.

W nocy może dołączyć do naszej gry Zombie Łowca, w którego wciela się inny gracz z sieci. Można także samemu zostać łowcą i wejść do gry innego gracza. Oczywiście można ustawić grę tak, że nikt obcy do nas nie dołączy.

Polski dubbing nie jest najlepszej jakości. Zawsze jednak można spróbować pobrać ze steam inną wersję językową

Podsumowując, możliwości jest sporo, a gra zapewnia wiele godzin ciekawej rozgrywki. Jest to jedna z najlepszych gier jakie ostatnio się ukazały, gorąco polecam!

Ocena:

9/10

PS. jeśli masz konto na Facebooku, polub fanpage Konkretnego. Dzięki!




Tagi: , , , , ,

Bądź miły! Uwielbiam wchodzić z Wami w dyskusję, proszę jednak, by krytyka była konstruktywna. Komentarz, który ma na celu obrażać mnie lub moich Czytelników może zostać usunięty. Tutaj każdy ma czuć się dobrze :)

Jestem także tutaj


YouTube - ostatni film z Filek.TV

YouTube - ostatni film z Konkretny.pl

Discord

Chcesz ze mną pograć?
Wbijaj na mój Discord

Partnerzy











O blogu

Konkretny.pl to blog technologiczny, którego tematyka porusza kilka specjalistycznych dziedzin. Jednymi z najważniejszych są zagadnienia dotyczące technologii i Internetu, ale nie brakuje tutaj również typowych tekstów dotyczących finansów, marketingu, programowania, a nawet gier komputerowych. Życzę przyjemnej lektury :)


Social Media

 



© 2011-2018 Marcin Romanowicz. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wszystkie posty piszę w dobrej wierze. Nie odpowiadam jednak za wszelkie szkody, treść komentarzy oraz autentyczność informacji na stronie. Informuję, że publikowane pliki zostały sprawdzone programem antywirusowym w aktualnej wersji. Nie biorę jednak odpowiedzialności, jeśli coś się stanie.

| O mnie |   | Polityka Prywatności |   | Kontakt |