Sudden Strike 4 – recenzja – Grywam sobie #39

Data dodania: 28 sierpnia 2017
reklama

Sudden Strike – klasyk nad klasykami jeśli chodzi o drugowojenne RTSy. Po latach nareszcie doczekaliśmy się kontynuacji – Sudden Strike 4. Jak prezentuje się najnowsza odsłona?

Wracamy do przeszłości

Kto grał w starsze części tej serii zapewne pamięta, że każda jednostka była na wagę złota. Również i w tej części uświadczymy podobną mechanikę. Naszym zadaniem jest taktyczne poprowadzenie wojsk ku zwycięstwu korzystając z tego co mamy na starcie oraz ze wsparcia, które możemy dostać później.

Kampania składa się klasycznie z trzech części. Do dyspozycji mamy zatem kampanię Aliantów, Niemiec oraz Związku Radzickiego. Każda misja zawiera jakiś komentarz historyczny i gra się całkiem przyjemnie. Boli natomiast dość mocne oskryptowanie map. Komputer atakuje nas często w konkretnie wyznaczonych miejscach. Gdy powtarzamy misję możemy z dość dużą swobodą ostrzelać artylerią miejsce, gdzie ukrywają się jednostki wroga, by w momencie „odpalenia skryptu” nie miał za dużo wojska w danym momencie.

Mechanika i grafika

Sudden Strike 4 oddaje w naszej ręce pokaźną ilość wiernie odwzorowanych jednostek. Wśród nich znajdziemy oczywiście piechotę, artylerię, lotnictwo, pojazdy pancerne itp. Gra skupia się na tym by umiejętnie nimi zarządzać. Wysłanie wszystkiego co mamy „na pałę” zakończy się zwyczajnie klęską.

W porównaniu do poprzednich części niesmak budzi zasięg ataku jednostek. Zarówno czołgi jak i piechota mają wręcz absurdalnie ograniczony zasięg, w którym mogą oddać strzał. Ma to zapewne związek z mniejszymi (ale za to bardziej szczegółowymi) mapami. Mimo wszystko niesmak pozostaje.

Szkoda, że twórcy przy okazji nowej części nie rozbudowali sterowania. Nie jest dziś czymś nowym, by można było jednostkom nagrywać rozkazy, które mogą po kolei wykonywać. W Sudden Strike 4 ograniczono się do staroszkolengo lewego i prawego kliku. Brakuje też przejrzystego panelu zarządzania jednostkami.

Gra oczywiści zawiera tryb multi, który przedłuży zabawę. Możemy samodzielnie dobrać zestaw jednostek, a podczas bitwy zająć odpowiednie budynki, które pozwolą nam przywołać ich więcej. Nie grałem jednak w niego zbyt długo by powiedzieć o nim coś więcej niż tyle, że wydaje się być ok 😉

Podsumowanie

Sudden Strike 4 to generalnie udany powrót. Długo nam przyszło czekać na nową odsłonę więc pewna powtarzalność jest nawet przyjemna. Brakuje jednak takiego efektu „wow”, odświeżenia nieco interfejsu by łatwiej było przeprowadzać bardziej skomplikowane akcje. Ogółem jednak gra się spoko 🙂

Ocena:

7/10

PS. jeśli masz konto na Facebooku, polub fanpage Konkretnego. Dzięki!




Tagi: , , , , , ,

Bądź miły! Uwielbiam wchodzić z Wami w dyskusję, proszę jednak, by krytyka była konstruktywna. Komentarz, który ma na celu obrażać mnie lub moich Czytelników może zostać usunięty. Tutaj każdy ma czuć się dobrze :)

Jestem także tutaj


YouTube - ostatni film z Filek.TV

YouTube - ostatni film z Konkretny.pl

Discord

Chcesz ze mną pograć?
Wbijaj na mój Discord

Partnerzy











O blogu

Konkretny.pl to blog technologiczny, którego tematyka porusza kilka specjalistycznych dziedzin. Jednymi z najważniejszych są zagadnienia dotyczące technologii i Internetu, ale nie brakuje tutaj również typowych tekstów dotyczących finansów, marketingu, programowania, a nawet gier komputerowych. Życzę przyjemnej lektury :)


Social Media

 



© 2011-2017 Marcin Romanowicz. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wszystkie posty piszę w dobrej wierze. Nie odpowiadam jednak za wszelkie szkody, treść komentarzy oraz autentyczność informacji na stronie. Informuję, że publikowane pliki zostały sprawdzone programem antywirusowym w aktualnej wersji. Nie biorę jednak odpowiedzialności, jeśli coś się stanie.

| O mnie |   | Polityka Prywatności |   | Kontakt |