Trapped Dead – recenzja

Data dodania: jakiś czas temu
reklama

Pamiętajcie serię Commandos? Trapped Dead bardzo ją przypomina z tą różnicą, że głównym wrogiem są zombie, a mapy są trójwymiarowe.

Choć logo gry może swoją formą przypominać nieco czcionkę Dead Island, to sama rozgrywka wygląda zupełnie inaczej niż w hicie Techlandu. W Trapped Dead dowodzimy dwójką bohaterów (Mike i Gerald) w formie taktycznego RTSa. Fabuła jest tak jak w każdej grze o zombie – oklepana. Ktoś się zaraża, potem zaraża następnych i mamy plagę zombiaków. Ciekawie natomiast zrealizowano sposób jej opowiadania (coś w stylu komiksu). Cała akcja ma natomiast miejsce w latach 80-tych w mieścinie o nazwie Hedge Hill. Sama kampania nie jest długa (około 4 godziny gry) jednak ze względu na wysoki poziom trudności może się ona znacznie przedłużyć.

Trapped Dead to gra zrobiona w stylu oldskulowym dla hardcorowych graczy. Gra jest bezlitosna (czyt. bardzo trudna). Łatwo jest zginąć, nie łatwo jest natomiast ukończyć dany poziom. Co więcej, zapis stanu gry możemy zrobić tylko w określonych miejscach pod warunkiem, że wszyscy bohaterowie są razem obok siebie. W praktyce oznacza to, że w zasadzie nie mamy możliwości takiego zapisu stworzyć. Grę utrudniają dodatkowo pewne bugi. Np. nasi bohaterowie często blokują się, nie potrafią sami otworzyć nawet drzwi i trzeba to robić ręcznie. Co ciekawe, czasami udaje się strzelać do wrogów przez zamknięte drzwi.

Oprawa audiowizualna jest na średnim poziomie. W przypadku grafiki jest ona przeciętna co sprawia, że wymagania sprzętowe wydają się być przesadzone. Inaczej jest z muzyką. Ta naprawdę potrafi budować świetny klimat horroru. Jeszcze lepiej wypada polskie tłumaczenie, w którym udało się przemycić kilka śmiesznych zwrotów w rodzimym języku.

Gra posiada tryb multiplayer, w którym możemy grać w trybie kooperacji z innymi graczami. Problem w tym, że trudno znaleźć kogoś do zabawy. Może to przez małą popularność tytułu, a może przez zniechęcający poziom trudności.

Słowem podsumowania Trapped Dead to gra dla wiernych i „wygłodniałych” fanów Commandosa. Poziom trudności jest bardzo wysoki i szybko zniechęci przeciętnego gracza. Ponadto fabuła jest dość krótka, a mutliplayer mało aktywny, jeśliby nie powiedzieć – martwy. Gra dla hardcorów 🙂

Ocena:

6/10

Plusy:
+niezły klimat
+zabawne teksty
+pełne spolszczenie
+wymagająca

Minusy:

-czasami zbyt wymagająca
-błędy
-nieaktywny multiplayer
-krótka


PS. jeśli masz konto na Facebooku, polub fanpage Konkretnego. Dzięki!





Bądź miły! Uwielbiam wchodzić z Wami w dyskusję, proszę jednak, by krytyka była konstruktywna. Komentarz, który ma na celu obrażać mnie lub moich Czytelników może zostać usunięty. Tutaj każdy ma czuć się dobrze :)

Jestem także tutaj


YouTube - ostatni film z Filek.TV

YouTube - ostatni film z Konkretny.pl

Discord

Chcesz ze mną pograć?
Wbijaj na mój Discord

O blogu

Konkretny.pl to blog technologiczny, którego tematyka porusza kilka specjalistycznych dziedzin. Jednymi z najważniejszych są zagadnienia dotyczące technologii i Internetu, ale nie brakuje tutaj również typowych tekstów dotyczących finansów, marketingu, programowania, a nawet gier komputerowych. Życzę przyjemnej lektury :)


Social Media

 



© 2011-2021 Konkretny.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wszystkie posty piszę w dobrej wierze. Nie odpowiadam jednak za wszelkie szkody, treść komentarzy oraz autentyczność informacji na stronie. Informuję, że publikowane pliki zostały sprawdzone programem antywirusowym w aktualnej wersji. Nie biorę jednak odpowiedzialności, jeśli coś się stanie.

| O mnie |   | Polityka Prywatności |   | Kontakt |