Data dodania: jakiś czas temu
reklama
Jednym z zadań „redaktora naczelnego” jest załatwianie akredytacji prasowych na różne wydarzenia kulturalno-rozrywkowe, czyli krótko mówiąc – bezpłatnych wejściówek w celu wykonania relacji. Załatwienie takiej akredytacji jest albo skrajnie łatwe, albo skrajnie trudne – nie ma nic pośrodku. Teoretycznie każdy kto organizuje jakieś wydarzenie chciałby mieć jak największy rozgłos i nigdy nie powinno być problemu z akredytacjami prasowymi. Niestety, często są.
Wybierając się na jakieś wydarzenie jestem w stanie mniej-więcej określić stopień trudności tego zadania. Najłatwiej uzyskać akredytacje albo od „największych” albo od „najmniejszych” – od tych „średnich” wielkością jest najtrudniej. Dlaczego? Wymyśliłem swoje własne teorie:
-„Najwięksi” – duże firmy, które organizują duże wydarzenie posiadają cały specjalny dział Public Relations (PR), które jest odpowiedzialny za dobry kontakt z mediami. Zależy im na jak największym rozgłosie i bez problemu dopuszczają nawet małe redakcje
– „Najmniejsi” – dla małych wydarzeń organizowanych przez małe agencje każda, nawet najmniejsza reklama jest na wagę złota. Dlatego również u nich nie ma najmniejszych problemów z akredytacjami
– „Średni” – średniej wielkości agencje organizujące np. jakiś koncert są najtrudniejsze w negocjacjach. Najczęściej mają jakąś jedną oddelegowaną osobę, która zajmuje się kontaktami z mediami. Interesują ich wyłącznie duże media, jak telewizja czy radio. Media internetowe nie mają dla nich znaczenia lub to znaczenie jest niskie (zależy od wiedzy marketingowej tej oddelegowanej osoby). Wtedy najczęściej nie otrzymujemy po prostu odpowiedzi, co moim zdaniem jest mało profesjonalne (nie to, że nie dostaniemy akredytacji, tylko to, że nikt nawet nie odpisze). Na szczęście zdarzają się też wyjątki, jednak niestety nie za często.
A może Wy macie jakieś doświadczenia?
PS. jeśli masz konto na Facebooku, polub
fanpage Konkretnego. Dzięki!
Tagi:
dziennikarstwo
Bądź miły! Uwielbiam wchodzić z Wami w dyskusję, proszę jednak, by krytyka była konstruktywna. Komentarz, który ma na celu obrażać mnie lub moich Czytelników może zostać usunięty. Tutaj każdy ma czuć się dobrze :)