
Osobiście jestem wielkim zwolennikiem sprzedaży przez internet z bardzo prostego powodu – oszczędzam tak cenny czas, którego kupić się przecież nie da. No i jest to bardzo wygodne gdy siedząc wygodnie w domu mogę przejrzeć oferty setek sklepów. Nie wiem jak Was, ale mnie nie fascynuje bieganie po sklepach, a zaoszczędzony czas mogę przeznaczyć na inne aktywności. Do sklepu tradycyjnego chodzę głównie po żywność, ubrania no i jak chcę kupić coś natychmiast.
Sklep internetowy patrząc z perspektywy aktualnego roku to nie jest twór nowy. Obserwuję natomiast ciekawy trend rozszerzania zasięgów sklepów tradycyjnych poprzez otwieranie dodatkowo sklepu internetowego. By zachęcić do zakupów przez Internet przedsiębiorcy np. oferują nieco lepszą cenę z możliwością odbioru w punkcie stacjonarnym. Od paru lat zauważam, że tak duże marki jak „sklep nie dla idiotów” wyraźnie zaczęły podkreślać adres swojej strony internetowej, które są jednocześnie sklepami internetowymi.
Choć może się wydawać, że sklepy internetowe tworzą głównie firmy sprzedające rzeczy powszechne (ubrania, elektronika itd.) to można spotkać sklepy również z innych branż. Przykładem niech będzie sklep ejedrek.eu zajmujący się hurtem opakowań. W sieci nie brakuje też różnego rodzaju sklepów z erotycznymi gadżetami, a także lampami, drzewkami czy nawet z bronią.
Naturalną sprawą jest to, że wiele sklepów internetowych poza sprzedażą poprzez własną stronę internetową prowadzi również sprzedaż na aukcjach internetowych. W Polsce bez wątpienia prym wiedzie Allegro. Jednak co ciekawe, niektóre marki, w tym i duże jak X-KOM potrafią w mojej opinii same sobie nieco zaszkodzić. Jak powszechnie wiadomo, Allegro pobiera prowizje od sprzedaży więc przedsiębiorcy zawsze bardziej opłaca się sprzedawać przez swoją stronę internetową. Co zrobił X-KOM? Pewnego dnia chciałem zakupić sobie smartfona. No to wchodzę na stronę internetową wspomnianego sklepu i znalazłem swój model. Później sprawdziłem ich aukcje na Allegro i oto co zobaczyłem:
Napisałem w tej sprawie do X-KOMu, że wolę kupić produkt przez ich sklep, a niech mają parę groszy więcej, tyle, że chciałbym mieć warunki z ich aukcji. Okazało się, że to niemożliwe. Być może duże firmy mają jakąś specjalną umowę z portalami aukcyjnymi i prowizja nie boli już tak bardzo to mimo to uważam, że jest to „podcinanie gałęzi, na której się siedzi” i szkodzenie sobie samemu.
Lubię zakupy internetowe i pozwala zaoszczędzić mi to mnóstwo czasu. Czasami wolę zapłacić więcej za wysyłkę byle tylko nie tracić dnia na szukanie przedmiotów po mieście. A zaoszczędzony czas przeznaczyć na spędzenie z przyszłą żoną w kinie 🙂