Data dodania: jakiś czas temu
reklama
Assassin’s Creed Revelations to gra, którą ukończyłem w ostatnim tygodniu. Przyznam się szerze, że nie jestem dość chronologiczny w tej serii, bowiem swoją przygodę zacząłem od części drugiej no i tak przez spory okres czasu udało mi się ukończyć trylogię Ezio. Teraz wypadało by zagrać w jedynkę no i trójkę.
Przypomnę, że trylogia Ezio składa się z Assassin’s Creed II, Assassin’s Creed: Brotherhood oraz Assassin’s Creed Revelations. Wszystkie mógłbym nazwać samodzielnymi obszernymi dodatkami do dwójki, choć w zasadzie stanowią osobne gry bez numeracji. Dziś skupię się na ostatniej, czyli Revelations.
Assassin’s Creed Revelations z całej trylogii Ezio kosztuje najwięcej i mam wrażenie, że jest najkrótsza. Grę udało mi się ukończyć w 3 długie wieczory, co jest wynikiem takim sobie, jeśli spojrzeć na poprzednie odsłony. Fabularnie jednak gra nadal stoi na najwyższym poziomie i zamyka ostatecznie wątek Ezio. Tym razem nasz bohater wyrusza w poszukiwaniu biblioteki Altaira. Co bardzo mi się spodobało, to liczne retrospekcje, w których wcielamy się właśnie w Altaira i poznajemy historię nieco z innej strony. Nie będę zdradzać co tam znajdziecie, przekonajcie się sami 🙂
Gracz tym razem pozwiedza Konstantynopol, który podzielony jest na dwie wyspy. Z nowości dodano możliwość zaatakowania przez Templariuszy kryjówek Asasynów, wtedy gra przełącza się w swego rodzaju tryb strategiczny, w którym rozstawiamy swoich i bronimy miejscówki. Templariusze mogą zaatakować nasze kryjówki wtedy, gdy jesteśmy poszukiwani. Tym razem zrezygnowano ze zrywania porozwieszanych afiszy. By zmniejszyć stopień poszukiwania musimy albo przekupić herolda, albo zabić jednego z templariuszy (są oni oznaczeni odpowiednią ikoną przy dużym stopniu postukiwania). Ezio otrzyma też kilka nowych gadżetów, ułatwiających wspinaczkę i przemierzanie miasta.
Nadal pozostawiono możliwość wykupowania sklepów i banków, co jest opłacalne w dłuższym okresie czasu. Można również korzystać z systemu tuneli miasta przyspieszające wędrówkę, których tym razem nie trzeba odnawiać – wszystkie działają od początku. Nie będziemy mieli jednak okazji samodzielnie pojeździć konno, tak jak było to w Brotherhood.
Graficznie i muzycznie gra w mojej opinii się nie zmieniła. Wszystko jest ładne i przejrzysta, a muzyka przyjemna.
Gra w mojej bardzo subiektywnej opinii zasługuje na 8,5/10 🙂
PS. jeśli masz konto na Facebooku, polub
fanpage Konkretnego. Dzięki!
Tagi:
Assassin's Creed Revelations
Bądź miły! Uwielbiam wchodzić z Wami w dyskusję, proszę jednak, by krytyka była konstruktywna. Komentarz, który ma na celu obrażać mnie lub moich Czytelników może zostać usunięty. Tutaj każdy ma czuć się dobrze :)