PGA 2012 już za nami, a ja tymczasem podzielę się swoimi prywatnymi spostrzeżeniami na temat imprezy. Zapraszam 🙂
Po kilku latach nieobecności nie ukrywam, że moje oczekiwania były ogromne, tym bardziej po tym co widziałem na gamescom w Kolonii miałem nadzieję ujrzeć chociaż namiastkę tej dużej imprezy. Co zobaczyłem?
Poznań Game Arena 2012 zaskoczył mnie na samym początku negatywnie, ponieważ główna hala wystawowa nie była imponujących rozmiarów, jednak to tylko pierwsze wrażenie. W miarę upływu czasu zauważyłem za to, że mimo, iż stoisk nie było tak wiele jak można by się spodziewać po kilku latach nieobecności, to mimo wszystko działo się na nich sporo, naprawdę sporo. Niemal każe stoisko organizowało jakieś konkursy, wystarczyło się trochę postarać i już można było zdobyć jakiś upominek lub nawet bardziej wartościową nagrodę jeśli dobrze nam szło (np. w danej grze). PGA 2012 to dla mnie taki wycinek z gamescom, wycinek w dobrym tego słowa znaczeniu. Jak to rozumieć? A no tak, że jakością impreza nie odbiega od największych wydarzeń światowych, jedyny problem to to, że event jest po prostu mniejszy od zachodnich konkurentów.
Należy przy tym podkreślić, że wielkość imprezy jest mocno uzależniona od sponsorów. Wielu z nich nie pojawiło się na PGA 2012 ze względu na obawy o frekwencję uczestników po latach. Jak się jednak okazało, odwiedzający dopisali, zatem można spodziewać się, że za rok Poznań Game Arena będzie z jeszcze większą pompą.
Poznań Game Arena 2012 w skali recenzenckiej oceniam na 8/10.
W ramach relacji prasowej zapraszam do zapoznania się z galerią, wywiadem oraz relacją ogólną z imprezy w TYM miejscu. Gdy byliśmy na miejscu prowadziłem jeszcze swego rodzaju relację na żywo za pomocą Twittera tutaj. Zainteresowanych zapraszam 🙂
PS. lada dzień na GamesFactor.pl ruszy konkurs, w którym do zgarnięcia będą dwie gry, zaraz po nim ruszy kolejny konkurs. Polecam śledzić na bieżąco 🙂
Pozdrawiam!